Historia Nie Z Tej Ziemi

16-latka nie chce dorastać, nie chce zaznać miłości mimo tego, że pewien blondyn ją pokochał. Czemu? Boi się? Nie chce cierpieć?

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Rozdział 4

Doszłam do kafejki, już widziałam blondyna jak siedzi przy stoliku podeszłam i nawet nie usiadłam
-Oddaj mi szal-powiedziałam oschle
-Cześć ciebie też miło widzieć-odparł i mrugnął
-A czy ja powiedziałam, że ciebie miło widzieć oddaj szal i nasze drogi sie rozchodzą
-Nie usiądziesz? w końcu gdyby nie ja nie wiadomo co by cie z twoim szalem stało
-Zapewne po prostu został by w parku a ja nie musiałabym sie z tobą widzieć..znowu-usiadłam
*Oczami Ross'a*
Martyna naprawde mi sie spodobała jest inna, z reguły nie mam problemu z dziewczynami, a ona nie jest taka jak wszystkie. Byle jaki tekst i jest moja? Nie to nie tak. Zaintrygowała mnie swoją niedostępnością i no nie ukrywajmy jest śliczna, ma niezły charakterek co mi sie podoba.
*Oczami Martyny*
Chłopak chyba nieźle sie zamyślił gadam od 5 minut żeby oddał ten pieprzony szalik i żeby sie odczepił a on sie tylko na mnie gapi
-ROSS!!!-krzyknęłam w końcu
-Możesz tak nie krzyczeć?-ocknął sie
-A ty możesz mnie słuchać?-nagle zadzwonił mój telefon. Odebrałam. To moja mama okazało sie, ze pojechała z tatą do babci i wrócą wieczorem więc mam pójść do Miśki bo nie mam kluczy. Zadzwoniłam do przyjaciółki, ale dzisiaj pojechała z siostrą i rodzicami na działke. Zaproponowała, żebym przyjechała, ale no to troszke drogi.
-Cholera no-powiedziałam
-Co jest?-zapytał blondyn
-Rodzice pojechali na cały dzień do babci i nie zostawili mi kluczy, a moja przyjaciółka jest na działce natomiast mój przyjaciel no bardzo dobry kolega wyjechał do kuzynki na pare dni ugh chyba pójde do kolegi Nathana
-Co?-odparł zszokowany
-To co słyszałeś więc oddaj mi szal i papa
-A może pojedziemy do mnie?-zapytał i uniósł brew
-Ja z tobą w jednym domu? nie dzięki
-No weź poza tym nie będziemy sami będzie moje rodzeństwo
-Oddaj szal
-Okej masz-podał mi szal
-Dziękuje-uśmiechnęłam sie sztucznie-pa
-Czekaj-pociągnął mnie za ręke przez co wpadłam na niego i spojrzeliśmy sobie w oczy. Dopiero teraz zauważyłam jakie ma śliczne oczy...co? stop, ocknij sie Martyśka!
-Daj sie chociaż zawieźć do tego kolegi
-Trafie
-Ale ja nalegam
-Ugh okej-nie wiem czemu uległam-ale zawozisz mnie i dajesz święty spokój
-Ok-odpowiedział poszłam z nim do auta i powiedziałam gdzie mieszka Nathan. W końcu dojechaliśmy, ale zaraz stop to nie jest dom Nathana
-Ty farbowany blondynie! Gdzie ty mnie zawiozłeś!?
-Wyluzuj słońce
-Nie mów tak do mnie-Ross zaśmiał sie lekko
-Chodź-powiedział
-Gdzie?
-Do mnie, poznać moje rodzeństwo
-Ugh-zdąrzyłam powiedzieć i blondyn pociągnął mnie za ręke. Weszliśmy do środka nie powiem śliczny dom
-Już jestem-krzyknął-Chdoźcie na chwile do salonu!-poszliśmy i mi czyli ja i Ross do salonu gdzie chłopak przedstawił mnie rodzeństwu
-Kochani to jest Martyna, Martyna to jest moja siostra Rydel, a to moi bracia Riker, Rocky, Ryland i nasz przyjaciel Elington Ratliff możesz na niego mówić Elington albo Ratlif
-Cześć-przywitali sie wszyscy z uśmiechem
-Cześć-uśmiechnęłam sie i zawstydziłam
-Widze, że nasz braciszek sie zakochał
*Oczami Ross'a*
Zabije Rydel za to, że tak powiedziała czułem jakiego buraka spaliłem. Martyna sie na mnie spojrzała i uśmiechnęła. Chyba serio sie zakochałem
-Rydel-spojrzałem na nią ze wściekłością
-No co, żadnej ale to żadnej dziewczyny nie przedstawiłeś nam a miałeś już dziewczyny więc nie kłam-odparła, a ja no przyznałem jej racje i nie wiem czemu ale zacząłem czuć że brunetka (Martyna) zaczęła sie do mnie przekonywać co serio mnie ucieszyło. Wczoraj wieczorem cały czas o niej myślałem ona jest niesamowita.
-Ross, Ross
*Oczami Martyny*
O czym on znowu tak myśli?
-Ross Ross halo
-Em tak?-spojrzał na mnie całkiem słodko eh co ja wygaduje
-Twoje rodzeństwo powiedziało, ze zostawia nas samych-zarumieniłam sie-i wyszło więc ja już może pójde
-Zostań-powiedział szybko
-em no dobrze-czemu sie zgodziłam niedawno a w sumie przed chwilą miałam ochote go zabić
-To chodź do mojego pokoju chce ci coś powiedzieć-odparł a ja po raz 3 mu uległam i sie zgodziłam
-To co chciałeś mi powiedzieć?-zapytałam
-Bo ja wiem ty mnie uważasz za jakiegoś babiarza i w ogóle
-A tak nie jest?-zaśmiałam sie
-Nie znaczy... ja nigdy nie miałem problemu z dziewczynami więc jestem dosyć śmiały, ale nie mam zamiaru cie jakoś skrzywdzić-odparł
-Wow-dałam rade tylko to powiedzieć
-Wierzysz mi?
-A moge?
-Tak możesz mi wierzyć i zaufać
-Więc wierze-uśmiechnęlam sie
-Powiedz mi coś o sobie-nie wiem czemu ale otworzyłam sie przed nim powiedziałam, że moją pasją jest śpiew i fotografia. Nawet opowiedziałam mu o problemach z tatą przy czym uroniłam łze
-Hej nie płacz-dotknął mojego policzka tak abym spojrzała na niego-nikt nie jest wart twoich łez
-Moge ci zadać pytanie?
-Pewnie
-Dlaczego jesteś taki kochany-chyba spaliłam buraka-nie powiedziałabym że taki jesteś
-Bo trzeba mnie troche lepiej poznać a ty czemu jesteś taka wrażliwa i delikatna to dobrze ale nie powiedziałbym
-Mnie też trzeba poznać-uśmiechnęłam sie i zaczeliśmy sie do siebie zbliżać. Nagle zadzwonił mój telefon to była mama powiedziała, że już moge wracać
-Ja już ide rodzice wrócili-uśmiechnęłam sie
-Okej a przyjedziesz jutro?
-Jeśli chcesz
-bardzo
-To przyjde do jutra-dałam mu buziaka w policzek i poszłam do domu po drodze zadzwoniłam do Misi i wszystko jej opowiedziałam
*Oczami Ross'a*
Ja sie...zakochałem. Tak to dziwne ale jeszcze nigdy nie czułem czegoś takiego. Z myślą o mojej ukochanej położyłem sie spać napisałem jej jeszcze smsa "Słodkich snów :*" nie spodziewałem sie ale odpisała "Dobranoc ;*"



Hej kochani jest rozdział jak wam sie podoba?
Okej więc możliwe że zauważyliście pod poprzednim rozdziałem dostałam komentarz od anonimowej osoby która podpisała sie Michalina czyli przyjaciółka naszej głównej bohaterki. Ten komentarz napisała moja przyjaciółka która nie ma tak naprawde na imie Michalina, ale w tym opowiadaniu ona jest nią coś jak taka rola xD. Też ma fajne pomysły do rozdziałów któe też wykorzystam także buziaki dla niej i dla was :* :*
Bardzo prosze o komentarze jeśli będzie min 7 komentarzy rozdział będzie jutro w nocy buziaki :*
-

8 komentarzy:

  1. Nie mogę doczekać się nasepnego

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawaj następne to co tworzysz jest piękne :-*

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne , dowdawaj codziennie....!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Hejka!
    Rozdział czytałam wcześniej, ale coś się komentarz nie chciał dodać :\
    Ale już nadrabiam =]
    Rozdział niesamowity i popieram Anonima nade mną- dodawaj codziennie! hehe <3
    Rossy się zakochał, awww!
    Blog jest niesamowity, historia coraz bardziej wciąga ;>
    Czekam niecierpliwie na next, który będzie już niedługo bo jestem siódma ^^
    Buziaki ;**
    ~Iggy

    OdpowiedzUsuń
  5. Hejko Wszysktkim .....miałam mały problem z komentarzami wiec teraz będe dowdawała przez google ...ale to nic wracając do bloga......awww....niemogę sie doczekać mnie i Brada...
    Buziaki Miśka :-**

    OdpowiedzUsuń